czwartek, 19 stycznia 2012

Patchwork

Parę dni temu, zainspirowana candy poduszkowym, w którym biorę udział, wpadłam na pomysł uszycia poszewki na poduszkę lub po prostu wykonania całej poduszki. Niestety, w trakcie tworzenia okazało się, że zabrakło mi materiału dokładnie o... połowę! Moje plany legły w gruzach. Ale o ilości materiału przekonałam się dopiero wykonując już kawałek pracy, nie było możliwości odwrotu. Nie poddałam się jednak, stwierdziłam, że tak czy siak, coś z tego może wyjdzie. No i ku mojemu zdziwieniu COŚ wyszło. To COŚ, przypomina serwetę. Aczkolwiek okazało się, że do wykończenia jej zabrakło mi dwóch kawałków materiału, dlatego też, nie ma ona kształtu kwadratu, lecz jest on... dość niestandardowy. Ale idea pomysłu wyszła, ponieważ jest robiona metodą patchwork (w moim własnym wydaniu). Poniżej efekty końcowe, proszę tylko się nie śmiać ;)



Prócz wyniku mojej parodniowej pracy, postanowiłam dodać coś nowego w przestrzeń mojego bloga. Ponieważ od dziewięciu miesięcy jego istnienia wstawiam stosunkowo dużo własnych, autorskich zdjęć, pojawiło się na powyższych pierwsze, również "ręcznie" robione przeze mnie, logo, z którego jestem bardzo dumna :)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza