Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Media. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Media. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 lipca 2013

Poradnik pozytywnego myślenia

Dawno nie polecałam żadnej książki. Ale jest jedna, która w ostatnim czasie zrobiła na mnie ogromne wrażenie i którą pragnę polecić każdemu, kto tylko zna film Poradnik pozytywnego myślenia, który powstał na podstawie owej książki o takim samym tytule.
Jeśli podobał Wam się film... to książka, według mnie, jest o wiele lepsza!
Uważam, że filmowa postać tej opowieści jest trochę spłycona i chociaż aktorzy bardzo się starali i włożyli ogromnie dużo dobrej roboty, to i tak książka powala mnie na kolana.


Kiedy parę miesięcy temu obejrzałam film, stwierdziłam, że będzie on jednym z moich ulubionych. Bo naprawdę jest dobry. Ciągle go bardzo lubię, ale książka jest fenomenalna - czyta się ją tak płynnie, iż krótkie rozdziały, na które jest podzielona czyta się bardzo szybko i przyjemnie.

Poradnik pozytywnego myślenia opowiada o trzydziestoparoletnim mężczyźnie o imieniu Pat. Został zamknięty w, jak to nazywa, "niedobrym miejscu" i teraz naprawia swoje życie najlepiej jak potrafi. Z czasem wychodzi na jaw, że nie wszystkie jego plany mogą się zrealizować. Pat jednak nie poddaje się, ciągle myśli pozytywnie o swoich życiu, który porównuje do filmu. A jak to każdy film, musi mieć dobre zakończenie...

Naprawdę polecam!

czwartek, 1 listopada 2012

Raiders on the storm

Z okazji 1 listopada, tak na wieczór, aby ograniczyć słowa, proponuję kawałek Raiders on the storm. The Doors i więcej nic na taki wieczór...
No może jeszcze przydałoby się wielkie pudełko lodów albo mrożona czekolada, ale póki co musi mi wystarczyć kubek gorącej herbaty i trzy koty biegające niedaleko łóżka.


A jeśli tylko zgram zdjęcia, to pochwalę się, na ostatnią chwilę wyrobionymi, wypiekami i nowymi chwilowymi "mieszkańcami" ;)
Miłego wieczoru!

wtorek, 23 października 2012

Cochiseee...

Jak zawsze strasznie zabiegana i zamyślona i tym razem uleciało mi jedno z ważniejszych wydarzeń z ostatniego dnia września. Mianowicie koncert Cochise w Krakowie w Klubie Drukarnia.
Prawdopodobnie nie wszystkim tego typu muzyka przypada do gustu, mnie jednak bardzo, dlatego też obowiązkowo zjawiłam się na koncercie. Według samego zespołu, to co grają, to połączenie trzech typów muzyki: rock, metal i grunge.
Osobiście już tak mam, że lubię skrajnie różną momentami muzykę, więc koncert sprawił mi nie lada frajdę.
Ze względu na to, że niewiele zdjęć z koncertu jest mojego autorstwa, nie pojawią się niestety te prezentujące zespół.



Dla chcących zapoznać się z muzyką, zapraszam do oglądnięcia i posłuchania nagrania z koncertu pół roku temu.


poniedziałek, 24 września 2012

Młot na czarownice

Jakiś czas temu skończyłam męczyć kolejną książkę, ale tym razem kontynuację, mianowicie drugą cześć Sługi Bożego Jacka Piekary - Młot na czarownice.
Powiem tak, po pierwszej części przekonałam się całkowicie do tego typu literatury, a po drugiej bardzo ją polubiłam. Wbrew pozorom lekko napisana, utrzymująca chwilami w napięciu, a główny bohater jak zawsze "uroczy". Czyli ciąg dalszy historii inkwizytora Mordimera Madderdina i jego przyjaciół, tym razem w pogoni za czarownicami. Po prostu polecam!


środa, 5 września 2012

One Way or Another

Ostatnio chodzi za mną strasznie piosenka, która kojarzy mi się najbardziej z Guitar Hero, ponieważ tam najczęściej jej słuchałam grając. Swoją drogą zagrałabym sobie :) Ale, że piosenka naprawdę fajna i wpada w ucho, to dzielę się nią: Blondie - One Way or Another.

 

niedziela, 13 maja 2012

The Shoop Shoop Song

W oczekiwaniu na kontakt ze zwyciężczyniami candy przeglądałam parę starych piosenek i stwierdziłam, że jedna jest szczególna, a mianowicie The Shoop Shoop Song Betty Everett. Co prawda bardziej znany jest cover z Cher, ale oryginał wydaje mi się znacznie ciekawszy!


piątek, 6 kwietnia 2012

Bolesne dojrzewanie Adriana Mole'a

Jakiś dłuższy czas temu pożyczyłam książkę z 1991 r., która nigdy wcześniej nie miała okazji wpaść mi w ręce. Aczkolwiek postanowiłam ją przeczytać - Bolesne dojrzewanie Adriana Mole'a. Okazało się, że opisuje ciekawe zjawiska społeczne, które można porównać na przestrzeni czasów (mam na myśli fakt odległości geograficznej bohatera i równicy czasów, w których opisywane jest jego życie w porównaniu do naszych obecnych czasów). W każdym bądź razie mnie to zaskoczyło. Prócz tego, jest to lekka książka, właściwie dla każdego, o lekkim zabarwieniu humorystycznym, a więc coś co lubię - a na dodatek pisane w formie dziennika, a więc bardzo łatwo i przyjemnie się ją czyta. Polecam jako lekturę na wiosenne, aczkolwiek mało jeszcze słoneczne dni na poprawę samopoczucia ;)

(zdjęcie zaczerpnięte z internetu)

Ostatnio dopadłam na przecenie inną część (ponieważ książek o Adrianie Mole'u jest siedem), mianowicie Sekretny dziennik Adriana Mole'a lat 13 i 3/4, ale o niej napiszę może dopiero jak ją przeczytam, aczkolwiek już czuję, że będzie równie dobra.

środa, 22 lutego 2012

The Sting

Parę tygodni temu oglądnęłam kolejną klasykę, film pt. The Sting (Żądło).
Co prawda pochodzi z 1973 r., ale to tylko dodaje mu uroku! Naprawdę świetny film pod względem fabuły i całej obsady aktorskiej, oczywiście nie zapominając o genialnej muzyce! No po prostu klasyka! Co tu dużo mówić? Trzeba po prostu obejrzeć!


Chciałam pokazać kawałek filmu, lecz niestety nie mogłam znaleźć najciekawszych urywków, poza tym nie wiem czy by się dało oddzielić te najciekawsze - wszystko jest naj!
To, co mogę dać na zachętę, to powyższy soundtrack.
Bardzo polecam film!

niedziela, 22 stycznia 2012

The Beatles

Cóż powiedzieć, The Beatles to klasyk, Come Together wpada w ucho.
Przede mną ciężkie dwa tygodnie, a potem wyczekiwany odpoczynek, dlatego też trzeba się jakoś odstresować i pozytywnie nastroić muzycznie ;)


środa, 11 stycznia 2012

Rio Bravo

Parę tygodni temu miałam okazję zapoznać się z klasyką westernu, filmem Rio Bravo z 1959 r., który mimo faktu, że nie przepadam za tego typu filmami jakoś szczególnie, bardzo mi się spodobał. Może to ze względu na obsadę i postać, która mi się spodobała najbardziej, czyli Stumpy. A może dlatego, że jest nienachalny i w sam raz dla kogoś takiego jak ja ;) Chciałam go naprawdę gorąco polecić i zachęcić fragmentami zamieszczonymi poniżej... Chyba, że ktoś już oglądał, to chętnie dowiem się, czy komuś jeszcze przypadł go gustu!



wtorek, 10 stycznia 2012

Muzyczna nowość i zaległe kolczyki

Zasłyszałam ostatnio w moim ulubionym radio piosenkę Somebody that I used to know, która wpada w ucho i jest naprawdę fajnym utworem. Teledysk jest równie ciekawy. Cóż więcej pisać... warto po prostu posłuchać!


I zamieszczam jeszcze zdjęcie kolczyków, które już jakiś czas temu wykonałam, ale nie było okazji zamieścić ich zdjęć. A więc poniżej dwa moje dzieła.




poniedziałek, 26 grudnia 2011

Jingle Bells

Żeby nie przynudzać, a trochę się rozruszać Jingle Bells w ciekawej i lubianej przeze mnie wersji Barriego Manilow.
Ciężko mi się do tego przyznać, ale jednak - chyba wolę trochę bardziej tego typu piosenki i kolędy, niż nasze polskie, chociaż też mamy parę ładnych! ;)

niedziela, 20 listopada 2011

Nowy layout i znalezisko!

Oto nowy layout bloga. Wymyśliłam coś sama do tła, aby poprawić jego wygląd. Jak się podoba? Mam nadzieję, że nie jest gorszy od poprzednich ;)

A teraz o moim domowym odkryciu!
Znalazłam stary adapter mojej rodzicielki i parę winyli. Średnio tylko głośniki działają, więc zamierzam kupić nowy i trochę płyt. Klimat, klasyka, to lubię... 
W związku z powyższym, wzięło mnie na klasykę również muzycznie w internecie i znalazłam to, co również lubię i czym chcę się podzielić, mianowicie Dream a little dream of me: 


wtorek, 15 listopada 2011

The Twist

Ostatnio chodzi za mną jeden kawałek... Klasa!
Nie zawsze to, co stare jest złe, wręcz przeciwnie!
Co więcej, Chubbiego Checker'a chciałabym kiedyś posłuchać na winylu, a już z pewnością jego piosenkę The Twist.


Polecam :)

niedziela, 23 października 2011

Sługa Boży

Jakiś czas temu w moje ręce wpadła pewna książka. Książka, jakiej zapewne nigdy w życiu nie wybrałabym do przeczytania, gdyby nie ciekawy opis i zachęta.
Nie będę zdradzać treści, ponieważ co nie co można poczytać na ten temat w internecie, aczkolwiek polecam! Szczególnie tych, którzy podczas czytania lubią przenosić się w czasie i przestrzeni ;)
Jest to najdziwniejsza książka jaką kiedykolwiek przeczytałam, aczkolwiek bardzo ciekawa i fajnie, lekko napisana, jak na tego typu literaturę. I muszę przyznać, że ciekawią mnie inne dzieła pana Piekary.


niedziela, 11 września 2011

Być jak płynąca rzeka...

Podczas pobytu w szpitalu miałam okazję dokończyć czytać jedną książkę, która ujęła mnie swoją wielowątkowością i tematyką, która pozwoliła mi zastanowić się nad swoim życiem. Muszę przyznać, że lubię tego typu książki. Niektórzy twierdzą, że literatura autora tej książki jest niewiele warta, osobiście uważam, że się mylą - ale oczywiście każdy ma prawo do własnego zdania. Mowa oczywiście o "Być jak płynąca rzeka" Paulo Coelho. Jest to zbiór różnych esejów i felietonów, historii, zdarzeń, myśli, doświadczeń, które Coelho bardzo trafnie przekazuje czytelnikowi. Polecam ją, a na zachętę przytaczam poniżej parę cytatów.


"Co jest najśmieszniejsze w ludziach: Zawsze myślą na odwrót: spieszy im się do dorosłości, a potem wzdychają za utraconym dzieciństwem. Tracą zdrowie by zdobyć pieniądze, potem tracą pieniądze by odzyskać zdrowie. Z troską myślą o przyszłości, zapominając o chwili obecnej i w ten sposób nie przeżywają ani teraźniejszości ani przyszłości. Żyją jakby nigdy nie mieli umrzeć, a umierają, jakby nigdy nie żyli."

"Pamiętaj że wszystko, co uczynisz w życiu, zostawi jakiś ślad. Dlatego miej świadomość tego, co robisz."

"Naucz się znosić cierpienie, bo dzięki niemu wyrośniesz na dobrego człowieka."

sobota, 10 września 2011

Trochę muzyki

Postanowiłam wstawić trochę ciekawej muzyki, jaką ostatnim czasem usłyszałam w różnych źródłach i zapadły mi w ucho - postanowiłam je odnaleźć w internecie
A więc poniżej moje nieliczne, ale wg mnie dość ciekawe znaleziska ;)



sobota, 23 lipca 2011

Muzycznie

Ponieważ powoli zbieram się do pracy, ale niektórzy mają już weekend postanowiłam zamieścić parę kawałków, które ostatnimi czasy wpadły mi w ucho w radiu Eska Rock i mogą umilić dzisiejszy i jutrzejszy dzień weekendu  :)






piątek, 8 lipca 2011

Czteropak

W poniedziałek odbył się koncert w jednej z krakowskich knajpek przy Rynku. Jeśli mam być szczera, przyszłam tylko na support, z resztą tak jak większość osób - grał tam mój kolega ze szkolnych lat wraz z kapelą o dźwięcznej nazwie Czteropak. Ich stronę można znaleźć w moich linkach.
Muszę przyznać, że naprawdę bardzo dobrze grają, bardzo dobrze się ich słucha. Nie tylko ja byłam zadowolona ;) Rok temu byłam na ich pełnym koncercie - o wiele bardziej go wolałam, ale tylko dlatego, że support nie dał mi się nimi nacieszyć w pełni! Poniżej parę zdjęć z poniedziałkowego supportu Czteropaku.




niedziela, 5 czerwca 2011

Set fire to the rain

Jakiś czas temu wstawiałam piosenki Amy Macdonald, ma ona naprawdę ładny głos i bardzo dobrze słucha się jej muzyki - przynajmniej mnie! Ostatnio natknęłam się również na inną artystkę, trochę w podobnych brzmieniach... Jest nią Adele, a jej kawałek Set fire to the rain skupił moją uwagę. Ma niesamowicie ciekawą barwę głosu, być może to mi się właśnie tak podoba. Oto ten kawałek: