środa, 27 czerwca 2012

Coraz smaczniej

Oficjalnie mogę oznaczyć owego posta jako należącego do kategorii Eko ze względu na to, co znajduje się na moim balkonie.
Mianowicie wyhodowane przez moją rodzicielkę poziomki, których dzięki ostatnim promieniom słonecznym jest coraz więcej i więcej oraz pomidorki koktajlowe, którym już niewiele trzeba, żeby wyglądem przypominały same siebie - gotowe do konsumpcji. I to dlatego ekologiczne, bo wyhodowanie nie na półce sklepowej lecz pod okiem czujnego ekologicznego badacza ;)



Oczywiście nie wspominając już o reszcie ziół, cebulek, które również coraz częściej urozmaicają posiłki.
Szkoda, że nie udało mi się zrobić odpowiedniego zdjęcia, ponieważ pomidorki swą wysokością sięgają mi obecnie prawie pod pachę, a więc zajmują znaczną część balkonu. Z resztą na owym balkonie można co najwyżej usiąść, wstać przejść się jeden krok w prawo, jeden w lewo i... to by było na tyle. Bo wszędzie tylko doniczki, krzaczki, roślinki, czyli zielono, zielono, zielono...!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza