wtorek, 12 czerwca 2012

Zaległy szafing

2 czerwca odbył się w moim mieście szafing, może jeszcze wydarzenie nie wszystkim znane - wymiana ubrań. W Klubie Kuźnia odbywa się on trzy razy w roku. Prawie dwa tygodnie temu wybrałam się kolejny raz na ów szafing. Osób nie było wiele, a to zdziwienie, bo zazwyczaj są tam o wiele większe tłumy, ale tym razem jak i poprzednimi udało mi się coś wymienić, a nawet odsprzedać za niewielką kwotę.
Tutaj link do wydarzenia opisany przez ekorodzice.pl - KLIK.








Następny szafing już w jesieni!
Mam nadzieję, że również uda mi się na nim być, a im więcej osób tym lepiej ;)
W końcu taka wymiana jest eko, a to ważne w dobie zakupoholików, masowej produkcji ubrań itp. Jak brzmi hasło jednego z moich ulubionych butików vintage w Krakowie "ubrania mają duszę", a poprzez szafing nie marnujemy nic i przekazujemy te "materialne dusze" dalej...

1 komentarz:

  1. Bardzo fajne przedsięwzięcie! Popieram całym serduchem! :)

    OdpowiedzUsuń