wtorek, 14 maja 2013

Spóźniona relacja z kwietniowego szafingu

W połowie kwietnia odbyła się kolejna edycja szafingu w Kuźni. Tym razem chętnych do wymian i sprzedaży było bardzo dużo osób.
Dodatkowo można było przynieść elektrośmieci, z którymi zazwyczaj nie mamy co zrobić.



Ubrań było mnóstwo. Zabrakło w połowie szafingu stołów do ich prezentowania, potrzebne były do tego krzesła i nie tylko.
Osobiście upolowałam parę fajnych rzeczy na wymianę, ale też pozbyłam się bardzo sporej ilości sztuk przedmiotów, które zabrałam ze sobą. Wróciłam z torbą o połowę mniejszą, a to bardzo mnie cieszyło, bo moja torba była ogromna.




Odbyło się też parę konkursów. Ja chyba nigdy nic w nich nie wygram, mimo, że uczestniczę w szafingu już chyba trzeci rok ;)
Na korytarzu już kolejny raz z rzędu można było kupić książki, jeśli dobrze pamiętam to za jakieś śmieszne pieniądze. Także jak ktoś umie polować, to można z takiego szafingu wyjść bardzo usatysfakcjonowanym.

Następny szafing w czerwcu, już powoli przygotowuję się go niego.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza